Dzisiejsze czytania

piątek, 27 listopada 2015

W-PLPN: Mecz w Ząbkach

W sobotni wieczór, 21 listopada, rozegraliśmy mecz z drużyną parafii Miłosierdzia Bożego w Ząbkach. Spotkanie to można określić jako mecz straconych szans. Zakończył się on naszą porażką 9:16.


Spotkanie rozpoczęło się dla nas fatalnie. Szybko straciliśmy 4 bramki. Późniejszy przebieg meczu był obrazem naszej bezsilności i braku szczęścia. Nadzieję dawał atomowy strzał Marka, który wylądował w siatce tuż przy prawym słupku.


Jednak dalsza część gry, była festiwalem dziwnych odbić piłki oraz mijania się z nią o milimetry przez naszą defensywę. Szczególną ofiarą tej dziwnej gry był Jarek. Obrona gospodarzy często dawała mu prezenty, który zwykł nie marnować. Tym razem w najdziwniejszy sposób piłka o milimetry mijała bramkę, czy były wybijana w ostatniej chwili. Gra taka rodziła coraz większą frustrację, której esencją była strata bramki samobójczej w wyniku komicznego rykoszetu.


Druga połowa przebiegała podobnie. Wynik był dla nas szczególnie bolesny, gdyż czuliśmy że gramy z najsłabszym zespołem ligowym, z jakim się dotychczas mierzyliśmy. Potwierdził to ostatni kwadrans meczu. Zaczęliśmy wtedy grać na poziomie zbliżonym do naszej normy. Jarek się ostatecznie przełamał. Także Karol skutecznie finalizował akcje. Strzelanie zakończył pewnie egzekwując rzut karny Marek. Wynik tylko z tych 15 minut wyniósł 6:2 dla nas, co tylko potwierdza jak słabo graliśmy wcześniej. Mimo tak dużej liczby bramek w tak krótkim czasie, mieliśmy wciąż wiele niewykorzystanych stu - procentowych okazji.


Mimo naszego zrywu w końcówce, ostateczny wynik to 9:16. Gole dla naszej drużyny strzelali: cztery Karol, dwie Marek i po jednej Paweł i Jarek, oraz jedna bramka była samobójcza. Już sam opis meczu, wskazuje jak ta porażka była bolesna. Pozostaje ciężko pracować nad sobą i czekać na rewanż.


Po pięciu meczach statystyka strzelonych goli przez naszych zawodników przedstawia się następująco:
  1. Karol - 5 meczów, 8 bramek
  2. Jarek - 5 meczów, 4 bramki
  3. Marek - 2 mecze, 3 bramki
  4. Paweł - 5 meczów, 2 bramki
Cóż, jak zwykle nie załamujemy się i z nadzieją wypatrujemy kolejnych spotkań, zwłaszcza że ostatnie dwa mecze w rundzie jesiennej są z drużynami, z którymi jeszcze nigdy nie graliśmy, więc zobaczymy co z tego wyjdzie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz