Dzisiejsze czytania

niedziela, 20 stycznia 2013

Wyniki turnieju ping - ponga

Wczoraj po raz pierwszy w historii odbył się turniej tenisa stołowego dla ministrantów i lektorów naszej parafii. Zawody zostały rozegrane w Sali Pod Kopułą. Wzięło w nich udział siedem osób, a zwycięzcą został Karol Sawicki.


Do rozgrywek zgłosili się: Damian Białek, Marcin Krusiewicz, Tomasz Lizer, Mateusz Pisarek, Paweł Różycki, Karol Sawicki oraz Mateusz Sieńczewski.

Jak każde ważne zawody w tym sezonie i te odbyły się przy obfitych opadach śniegu. Przeniesienie stołu z plebanii na Salę pod Kopułą było nie lada wyzwaniem. W ramach rozgrzewki, potrzebnej również ze względu na temperaturę, rozegraliśmy kilka rund wariata. Turniej rozpoczął się o godzinie 9:30. Po oficjalnym ustaleniu zasad i losowaniu grup, pierwsi zawodnicy zainicjowali imprezę. Najpierw rozgrywane były mecze grupowe, a po pełnych emocji spotkaniach, wyłonionych zostało czterech zawodników, którzy mierzyli swe siły w półfinałach.

radość po wygranym meczu

Najciekawszym meczem w pierwszej fazie turnieju było ostatnie spotkanie w grupie A, w którym przeciwnikiem Mateusza Sieńczewskiego był Paweł Różycki - decydowało ono który z nich przejdzie do dalszej rundy rozgrywek. Ostatecznie z grupy A awansowali: Karol Sawicki i Mateusz Sieńczewski, a z grupy B: Marcin Krusiewicz oraz Tomasz Lizer.

Wyniki spotkań grupowych:

Pary półfinałowe były następujące: Karol mierzył się z Tomkiem, a Mateusz z Marcinem. Ponieważ stawka meczowa była większa niż w fazie grupowej, to emocje z nią związane również wzrosły. Po zaciętych i efektownych spotkaniach do finału dostał się Karol oraz Marcin.

Finał był bardzo ekscytujący. Pierwszego i drugiego seta wygrał Karol, odpowiednio do 2 i 4 punktów. Jednakże w trzecim secie na prowadzenie wyszedł Marcin, który miał przewagę czterech punktów. Lecz Karol wziął się do odrabiania strat i trzeci (ostatni) set padł również jego łupem.
Mateusz i Tomek musieli zadowolić się "małym finałem" czyli meczem o trzecie miejsce. Spotkanie to w swojej zaciętości dorównało finałowi. W stosunku 3:1 wygrał Mateusz.

Wyniki fazy pucharowej:

Osoby, które nie weszły do półfinałów również nie próżnowały. Otworzono specjalną grupę, która miała wyłonić zdobywcę V miejsca. Mecze były wyrównane. Szczególnym smaczkiem były derby ulicy Mińskiej, czyli mecz Pawła Różyckiego z Damianem Białkiem. Ostatecznie, układ wyników w tej grupie spowodował niemożność wyłonienia zwycięscy dlatego cała trójka zajęła piątą lokatę ex aequo.


Ostateczne wyniki:

Zawody przebiegły w radosnej i koleżeńskiej atmosferze. Nie obyło się bez żartów, śmiechu i dopingu. Duch fair play przejawiał się na każdym kroku: po każdym meczu zawodnicy ściskali swoje ręce i gratulowali dobrej gry.

finaliści w uścisku

Zdjęcia oczywiście są już w galerii. Dziękujemy księdzu Markowi za udostępnienie nam sali i mamy nadzieję, że w drugiej edycji tego turnieju weźmie w nim czynny udział :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz